Pomagam
1.5% dla PMM

Czas czytania
6 minuty

Artykuł

Poprzedni Następny
Ukraina

Pół roku dla Ukrainy

Czas czytania
6 minuty

Ile czasu potrzeba, by pomagać? W przypadku nagłego kryzysu, jakim był wybuch wojny w Ukrainie, potrzebowaliśmy kilku godzin – w tym czasie stworzyliśmy plan działania na kolejne tygodnie, rozdzieliliśmy zadania w zespole i przystąpiliśmy do intensywnej pracy, żeby uratować jak najwięcej osób. Poznajcie nasze najważniejsze inicjatywy z ostatnich sześciu miesięcy.

Pomoc szpitalom i przekazanie szczepionek

Naszą natychmiastową decyzją było skupienie się na Ukrainie i zadbanie o funkcjonowanie szpitali w kraju. Już pierwszego dnia wojny rozpoczęliśmy procedury związane z wysyłaniem na wschód konwojów z pomocą humanitarną. Pierwszy transport wyjechał w cztery dni później – od tamtej pory regularnie dostarczyliśmy zaopatrzenie do ponad 50 szpitali w całym kraju. W krótkim czasie listy potrzeb zmieniły się z kilkudziesięciu do kilku tysięcy pozycji – zaczynając od najprostszych, jak wata i bandaże, po bardziej zaawansowane i niezbędne by ratować życie ofiar ataków wojny.

W zebraniu środków pomogło nam Radio 357, na którego antenie 4 marca odbyła się wyjątkowa licytacja, z której wpłaty zostały w całości wykorzystane na zakup zaopatrzenia medycznego. Rozpoczęliśmy także projekt z Funduszami Norweskimi i EOG, w ramach którego dostarczamy do 50 szpitali leki, narzędzia chirurgiczne oraz wysokospecjalistyczny sprzęt medyczny. W ramach projektu do 7 szpitali dotrze aparatura potrzebna do prowadzenia fototerapii u noworodków.

Wkrótce do naszych działań dołączyło EIT Health, przekazując nam 15 tysięcy szczepionek Clodivac przeciwko tężcowi i błonicy. Otrzymanie zgody na przewożenie przez granicę transportów zawierających leki i szczepionki oraz stworzenie łańcucha dostaw, który zagwarantował ich bezpieczeństwo na każdym etapie podróży, było kolejnym krokiem milowym. Korzystając z sieci magazynów Robano przystąpiliśmy do rozszerzenia kupowanych środków o środki farmakologiczne.
We współpracy z polskimi i ukraińskimi neonatologami stworzyliśmy program wsparcia szpitali neonatologicznych. Dostarczyliśmy specjalistyczną pomoc dla 26 placówek, które zajmują się ratowaniem życia noworodków, poprzez wysłanie wyposażenia oddziałów i odżywek dla niemowląt.

Punkty pomocy na granicy i karetki

W krótkim czasie wiedzieliśmy, że sytuacja na granicy, codziennie przekraczanej przez tysiące uchodźców, jest trudna do opanowania. Kilometrowe kolejki po ukraińskiej stronie narażały ludzi na ryzyko utraty zdrowia. W samochodach, autobusach i pieszo docierały do nas osoby przewlekle chore, ranne, dzieci i osoby starsze. Krótki fragment dzielący ich od bezpiecznej granicy był kolejnym dramatycznym przystankiem na trasie ich ucieczki.

Wraz z International Medical Corps utworzyliśmy punkty pierwszej pomocy medycznej w Dorohusku, Budomierzu i Korczowej, do których mogli kierować się oczekujący na przejściu granicznym uchodźcy. Dodatkowo, aby dotrzeć do potrzebujących, zespół regularnie jeździł z wizytami lekarskimi do ośrodków recepcyjnych w Ukrainie, kontrolując stan zdrowia setek mieszkańców, którzy nie zdecydowali się opuścić kraju, choć nie mogli pozostać we własnych domach. Przepełnione budynki, w których jeden pokój dzieliły całe rodziny, generowały realne zagrożenie w przypadku wystąpienia choroby zakaźnej. Lekarze mieli zapewniony zapas najpotrzebniejszych leków, a ich pracę wspierała dostępna na miejscu karetka z zespołem ratowników, która pozwalała natychmiastowo przetransportować pacjentów do szpitali w Polsce.

Byłem bardzo szczęśliwy mogąc współpracować z zespołem tutaj w Polskiej Misji Medycznej i ratownikami medycznymi z Krakowa, aby wysłać 5 wyposażonych karetek na Ukrainę. Obecnie działają w całym kraju, od linii frontu na Wschodzie po szpitale na Zachodzie, które walczą z ogromnym napływem osób wewnętrznie przesiedlonych- Rowan Joffe Mclachlan

Był to jeden z pięciu w pełni wyposażonych ambulansów, jakie wraz z Nissan Iberica w minionych miesiącach przekazaliśmy stronie ukraińskiej. Karetki trafiły ponadto do szpitali w Drohobyczu, Kijowie, Iwano-Frankowsku i Kramatorsku. Zapewnienie narzędzi do pracy to element długoterminowej pomocy, dzięki której lekarze i ratownicy będą mogli dalej pomagać mieszkańcom kraju.

Przestrzenie Przyjazne Dzieciom

Jednym z naszych głównych założeń jest zapewnianie pomocy przynoszącej długotrwałe rezultaty i poprawiające jakość życia całej społeczności. Dzięki zorganizowanym w 9 miastach w Polsce Przestrzeniom Przyjaznym Dzieciom docieramy zarówno do uchodźców, jak i rodzin przyjmujących, pomagając im w integracji poprzez zorganizowanie dodatkowych zajęć dla dzieci i dorosłych. To o wiele więcej niż podstawowe wsparcie psychologiczne i pomoc prawna – to także szansa na wzajemne poznanie i poczucie bezpieczeństwa w swojej obecności. Pracownicy w każdej lokalizacji są w stanie dotrzeć do co najmniej 400 osób i zapewnić od 30 do 50 godzin zajęć językowych, warsztatów integracyjnych, jednodniowych wycieczek, opieki dziennej, terapii i innych tygodniowo.

„Zdajemy sobie sprawę, że nagła decyzja o przeprowadzce jest gorączkowa i trudna pod względem różnic językowych, kryzysu mieszkaniowego, innych przepisów. Nie możemy zamienić kochającego męża, to nie jest możliwe. Ale możemy zadbać o to, aby zorganizowana i systemowa pomoc uwolniła choć odrobinę stresu. Chcielibyśmy, aby jak najwięcej osób miało miejsce, do którego można się udać, gdy potrzebują wsparcia” – Agnieszka Piasecka, koordynator programu Protection

Aby rozbudować program zajęć i dotrzeć do jak największej liczby potrzebujących, szczególnie w niewielkich gminach, do których trafiło duże grono uchodźców, zaangażowaliśmy naszych zaufanych partnerów. Terre Des Hommes Italy wsparło nas wieloletnim doświadczeniem z obszaru pomocy dzieciom. Fundusze Norweskie przekazały dodatkowe środki, dzięki którym zarówno dzieci i dorośli mogą korzystać z dodatkowych zajęć. Chcemy, aby wszyscy poczuli się częścią wspólnoty, w której każdy jest równie ważny i wartościowy.

Szpital polowy

Zakup i uruchomienie szpitala polowego to jedna z najbardziej angażujących inicjatyw w historii Polskiej Misji Medycznej i ogromne wyzwanie w kontekście wciąż zmieniającego się konfliktu. Widząc, jak każdego dnia rośnie skala potrzeb, ile osób zostało pozbawionych dachu nad głową i słysząc informacje o atakach przeprowadzanych na placówki medyczne uznaliśmy, że nie wystarczy pomagać szpitalom na miejscu. Niezbędne jest stworzenie zupełnie nowej placówki, która zastąpi zniszczone miejsca i zapewni dodatkową przestrzeń dla pacjentów.

Wraz z Terre Des Hommes Italy i Fundacją Ziko dla Zdrowia rozpoczęliśmy kampanię w celu zakupu w pełni wyposażonego szpitala polowego. W ciagu kilkunastu tygodni gotowe namioty były już we Włoszech i czekały na transport do Polski, a następnie Ukrainy. Jednak rzeczywistość pokrzyżowała plany – miejsce, w który miał stanąć szpital, zostało zaatakowane. Porozumienia z lokalnymi władzami musiały zostać zawieszone w trosce o bezpieczeństwo pacjentów i personelu. Obecnie czekamy na zgodę strony ukraińskiej na rozpoczęcie działalności w innej części obwodu mikołajowskiego. Mimo trudności dalej dążymy do rozpoczęcia działania szpitala polowego i jesteśmy gotowi na pracę wśród najbardziej potrzebujących.

Wpłacam na

Płatność jednorazowa
Płatność miesięczna
50 PLN
150 PLN
250 PLN

Akceptujemy płatności
PayU Google Pay Blik Przelew tradycyjny
Poprzedni

Artykuł

Następny
Opis obrazu

Buduj z nami pomoc w najbardziej potrzebujących krajach świata.

Więcej

Zapisz się do newslettera