Pomagam
1.5% dla PMM

Czas czytania
3 minuty

Artykuł

Poprzedni Następny
Ukraina

14 najludniejsze państwo na świecie. Liczba uchodźców przekroczyła 100 milionów.

Czas czytania
3 minuty

20 czerwca obchodzimy Światowy Dzień Uchodźcy, który w tym roku upamiętnia ponurą statystykę – już ponad 100 milionów osób przymusowo żyje z dala od swoich domów. Uchodźcy stworzyliby więc 14 najludniejsze państwo na świecie. Głównymi przyczynami tego stanu rzeczy pozostają niezmiennie zmiany klimatyczne i konflikty zbrojne.

Gdyby uchodźcy stworzyli swój własny kraj, populacją byłby zbliżony do Egiptu. Jednak ten scenariusz się nie spełni, 14 pod względem zaludnienia kraj świata nie zostanie zastąpiony nowym państwem, w którym miliony osób mogłyby liczyć na bezpieczeństwo. Dla części z nich przewidziane są rozwiązania systemowe, prowadzone przez władze i organizacje pozarządowe – obozy dla uchodźców. Jednak nawet tam na miejsce trzeba oczekiwać latami, przez co schronienie znajduje w nich zaledwie co piąty uchodźca.

Myśląc „uchodźca” mamy przed oczami pewne wyobrażenia, które nie muszą być zgodne z prawdą, upraszczamy sobie tę osobę, gubimy jej obraz jako jednostki. Pod tym względem ostatnie miesiące, kryzys na granicy z Białorusią i wojna w Ukrainie były dla nas ważną lekcją. Bo wielu z nas po raz pierwszy miało okazję zweryfikować swoją wiedzę na temat uchodźstwa, a nawet samemu zaangażować się w pomoc – mówi Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej. Krakowska organizacja jest obecna m.in. w obozach Baharka i Qushtapa w Iraku. Przed pojawieniem się polskiej pomocy, mieszkańcy byli objęci opieką lekarską w bardzo ograniczonym zakresie, nie mieli też dostępu do stomatologa. To powszechny problem – obozy są przeludnione, przez co trudno jest o skuteczną pomoc.

Jeszcze w 2010 r. globalna liczba uchodźców wynosiła połowę dzisiejszej, natomiast według prognoz Banku Światowego do 2050 r. może wzrosnąć aż do 216 milionów. Jest to przede wszystkim wynik kryzysu klimatycznego – w ciągu ostatniej dekady uchodźstwo klimatyczne było dwukrotnie większe niż z powodu konfliktów. Katastrofy naturalne występują coraz częściej, a ich skala z każdym rokiem się zwiększa, obejmując kolejne terytoria, dotychczas uznawane za bezpieczne.

Uchodźstwo klimatyczne jest bardziej złożone. W przypadku wojny wiemy, za którą granicą kończy się konflikt, gdzie będą uchodźcy i jak dostarczyć im pomoc. Natomiast nagłe zjawiska pogodowe, takie jak powodzie, nie znają granic stworzonych przez człowieka, ludzie przemieszczają się w sposób mniej kontrolowany, intuicyjnie szukając schronienia, którego potrzebują jak najszybciej. Ostatecznie na coraz mniejszej przestrzeni żyją coraz większe społeczności, wywodzące się z różnych grup, nieraz skonfliktowane i walczą między sobą o dostęp do ograniczonych zasobów – tłumaczy przedstawicielka organizacji.

Nie oznacza to jednak, że źródło problemów jest tylko jedno. W ubiegłym roku świat zwrócił oczy w stronę Afganistanu, gdzie w krótkim czasie ponad 700 tysięcy mieszkańców musiało opuścić swoje domy. Kolejne miesiące pokazały, że zagrożenie jest wszechobecne. Nie tylko ze strony nowego rządu, który nie pozwala na żadne odstępstwa od wprowadzonych restrykcyjnych religijnych zasad, ale również w związku z kryzysem żywnościowym, wywołanym m.in. przedłużającą się suszą i niszczącą skromne uprawy szarańczą. Tym samym katastrofa humanitarna spowodowała kolejna falę uchodźstwa. Dla osób, które raz rozpoczęły wędrówkę, przyszłość jest nieznana. Wiedzą jedynie, że przed nimi długa droga do życia, jakie znają z przeszłości.

Wpłacam na

Płatność jednorazowa
Płatność miesięczna
50 PLN
150 PLN
250 PLN

Akceptujemy płatności
PayU Google Pay Blik Przelew tradycyjny
Poprzedni

Artykuł

Następny
Opis obrazu

Buduj z nami pomoc w najbardziej potrzebujących krajach świata.

Więcej

Zapisz się do newslettera