Pomagam
1.5% dla PMM

Czas czytania
3 minuty

Artykuł

Poprzedni Następny
Syria

Tam pomoc nie dociera – historia Ayi z Syrii

Czas czytania
3 minuty

Kiedy człowiek opuści zatłoczone uliczki Ammanu i wyjedzie samochodem poza obręb miasta, rozpościera się przed nim nieskończona pustynia. Zdarza się, że przy drodze można zobaczyć sprzedawców arbuzów lub innych produktów żywnościowych, ale co do zasady jest to teren wrogi człowiekowi, dookoła tylko pył i lejący się z nieba żar.

Taką drogą trzeba jechać ponad półtorej godziny, aby dotrzeć w rejon okalający Mafrak. Na pustynnym obszarze wokół miasta, w różnych odległościach od niego, widoczne są nieformalne obozowiska dla uchodźców syryjskich. W niektórych z nich znajdują się proste, murowane domki, gdzie na gołej posadzce słychać tupot wielu bosych, małych stóp syryjskich dzieci. Zasadniczo jednak obozowisko składa się z kilkudziesięciu namiotów, plandek i prowizorycznych kontenerów.

W takim obozowisku mieszka 28-letnia Aya, która uciekła z rodziną z Syrii i przebywa w Jordanii od 2014 roku. Domem nazywa jeden z namiotów rozstawiony na piasku. Aya wraz z rodziną i przyjaciółmi musiała przez długi czas radzić sobie sama, nie docierała tam żadna pomoc. Do jej obozu, gdzie wychowywała swojego rocznego synka, zaczęła w 2018 roku przyjeżdżać klinika mobilna finansowana przez Polską Misję Medyczną w ramach programu Polskiej Pomocy. Dzięki temu Aya i inni ludzie z obozowiska mają dostęp do podstawowej opieki medycznej.

W czasie epidemii koronawirusa Aya była w ciąży. Ciąża i życie matki były jednak zagrożone, jedno z bliźniąt, które Aya nosiła pod sercem zmarło. Potrzebna była operacja. Niestety, dokument, który pozwoliłyby kobiecie opłacić pobyt w szpitalu, stracił ważność. Aya nie mogła ubiegać się o jego aktualizację z uwagi na panujące w Jordanii obostrzenia związane z koronawirusem. Urzędy, sklepy, szkoły były zamknięte, a swobodne przemieszczanie się było praktycznie niemożliwe.

Rodzina Ayi nie miała pieniędzy na sfinansowanie opieki medycznej. Bez ważnej karty wydanej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych pobyt w publicznym szpitalu kosztuje majątek. Certyfikat wydany przez UNHCR, potwierdzający status uchodźcy, nie był wystarczający. Polska Misja Medyczna i Terre des Hommes Italy, dzięki wsparciu Darczyńcy z Wrocławia, pomogły kobiecie w opłaceniu pobytu w szpitalu. Operacja udała się i 16 maja 2020 roku Aya urodziła zdrowego synka. Rodzice nazwali go imieniem pracownika, który zaopiekował się rodziną.

Wpłacam na

Płatność jednorazowa
Płatność miesięczna
50 PLN
150 PLN
250 PLN

Akceptujemy płatności
PayU Google Pay Blik Przelew tradycyjny
Poprzedni

Artykuł

Następny

Przeczytaj także

Opis obrazu

Buduj z nami pomoc w najbardziej potrzebujących krajach świata.

Więcej

Zapisz się do newslettera