Rok po zawieszeniu broni w Strefie Gazy. Ludzie nadal umierają wśród ruin
13.10.2026
Czas czytania
mniej niż minutę
Rok po wejściu w życie zawieszenia broni w Strefie Gazy kryzys humanitarny wciąż trwa. Od 10 października 2025 roku zginęło co najmniej 1431 Palestynek i Palestyńczyków. Ponad 80% budynków jest uszkodzonych, brakuje podstawowych leków, a odbudowa enklawy nie ruszyła. – Ludzie żyją i umierają wśród ruin. Nie możemy na to pozwolić – mówi Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej.
Wpłacam na

Zawieszenie broni, które weszło w życie 10 października 2025 roku, nie przyniosło mieszkańcom Strefy Gazy bezpieczeństwa ani niezbędnej pomocy. Pomimo obowiązującego porozumienia dochodzi do ostrzałów i bombardowań. Według Ministerstwa Zdrowia Strefy Gazy w ciągu ostatnich 12 miesięcy zginęło co najmniej 1431 Palestynek i Palestyńczyków.
Sytuację pogłębia zniszczenie infrastruktury. Uszkodzonych jest ponad 80% budynków, a odbudowa nadal się nie rozpoczęła. Jednocześnie ponad połowa punktów medycznych nie funkcjonuje, a placówki, które nadal udzielają pomocy, zmagają się z niedoborami leków i materiałów medycznych.
– Każdego dnia ludzie żyją i umierają wśród ruin. Nie możemy pozwolić, by pozostawali bez pomocy. Nie chodzi tylko o bombardowania i ostrzały. Wiemy od naszych medyków, że praktycznie nie ma na miejscu leków na choroby sercowo-naczyniowe czy cukrzycę. Ich brak zagraża życiu pacjentów – mówi Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej.
Problemy dotyczą również dostępu do podstawowego leczenia. Gdy lekarze muszą przepisać antybiotyk, często mogą pomóc jedynie najciężej chorym. Leków nie wystarcza dla wszystkich potrzebujących, a dostępny preparat nie zawsze jest najlepiej dopasowany do choroby pacjenta.
Ponad 2 miliony ludzi stłoczonych na niewielkim obszarze
Kryzys humanitarny to nie tylko brak dostępu do opieki medycznej. Większość mieszkańców Strefy Gazy została zmuszona do opuszczenia swoich domów. Niemal 65% terytorium enklawy znajduje się za tzw. żółtą linią, na obszarze kontrolowanym przez Izrael. W rezultacie ponad 2 miliony ludzi przebywają na terenie porównywalnym powierzchnią do Bielska-Białej.
Około miliona osób mieszka w namiotach, które nie zapewniają odpowiedniej ochrony ani przed skrajnymi temperaturami, ani przed zalewaniem podczas opadów deszczu. Warunki te dodatkowo zwiększają ryzyko problemów zdrowotnych, szczególnie wśród dzieci, osób starszych i przewlekle chorych.
– Nasi medycy mówią nam, że cały czas mierzą się również z niedożywieniem pacjentów. Pamiętajmy, że gospodarka całkowicie się tam załamała. Ludzie nie mają za co kupować jedzenia i opierają się przede wszystkim na kuchniach społecznych prowadzonych przez lokalne i zagraniczne organizacje – dodaje Ewa Piekarska-Dymus z Polskiej Misji Medycznej.
Zniszczone pola i brak bezpieczeństwa żywnościowego
Mieszkańcy Strefy Gazy nie mogą również w wystarczającym stopniu produkować własnej żywności. Według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Centrum Satelitarnego ONZ (UNOSAT) 97% pól uprawnych w enklawie zostało zniszczonych lub pozostaje niedostępnych dla Palestyńczyków.
W połączeniu z załamaniem lokalnej gospodarki i ograniczonym dostępem do podstawowych produktów oznacza to, że dla wielu rodzin kuchnie społeczne pozostają jednym z najważniejszych źródeł pożywienia. Długotrwały brak odpowiedniego wyżywienia dodatkowo osłabia organizm i utrudnia leczenie chorób.
Polska Misja Medyczna wspiera leczenie ran w Strefie Gazy
Polska Misja Medyczna kontynuuje działania na rzecz ludności cywilnej w Strefie Gazy. We współpracy z lokalnym partnerem, organizacją GLIA, współfinansuje klinikę leczenia ran, otwartą 1 marca przy szpitalu Nasser w Chan Junus.
Szpital Nasser pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków udzielających pomocy medycznej w Strefie Gazy. W warunkach zniszczonej infrastruktury i niedoborów medycznych wsparcie placówek leczniczych ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia opieki osobom rannym i chorym.
Rocznica zawieszenia broni przypomina, że samo ograniczenie działań zbrojnych nie wystarczy, by zakończyć kryzys humanitarny. Mieszkańcy Strefy Gazy nadal potrzebują bezpieczeństwa, dostępu do żywności i leków oraz realnych możliwości odbudowy swoich domów i życia.