Strefa Gazy cofnęła się o 77 lat. „To dziś najgorsze miejsce do życia na świecie”
13.05.2026
Czas czytania
mniej niż minutę
Dwuletni konflikt zbrojny w Strefie Gazy doprowadził do katastrofalnego załamania warunków życia. Według najnowszego raportu Banku Światowego, ONZ i Unii Europejskiej wskaźnik rozwoju społecznego (HDI) spadł tam do najniższego poziomu w historii pomiarów. Polska Misja Medyczna alarmuje, że brak leków, czystej wody i działających szpitali każdego dnia kosztuje życie kolejnych osób.
Wpłacam na

Strefa Gazy z najniższym wskaźnikiem rozwoju społecznego w historii
Według raportu dotyczącego zniszczeń i strat w Strefie Gazy, obejmującego okres od października 2023 do października 2025 roku, region cofnął się w rozwoju o 77 lat. Dokument został opracowany wspólnie przez Bank Światowy, Organizację Narodów Zjednoczonych oraz Unię Europejską.
Wskaźnik rozwoju społecznego (Human Development Index – HDI), uwzględniający długość życia, poziom edukacji oraz dochód narodowy na mieszkańca, spadł do poziomu 0,339. To najniższy wynik od początku prowadzenia pomiarów HDI.
Łączne koszty zniszczeń, strat gospodarczych i odbudowy oszacowano na ponad 129 miliardów dolarów, czyli niemal 500 miliardów złotych.
„Strefa Gazy jest dziś najgorszym miejscem do życia”
Największe potrzeby odbudowy dotyczą obecnie budownictwa, rolnictwa oraz ochrony zdrowia. Jak podkreśla Polska Misja Medyczna, ich zniszczenie bezpośrednio wpływa na dramatyczną sytuację ludności cywilnej.
Jeśli chodzi o odbudowę, trzema sektorami z najwyższymi potrzebami są budownictwo, rolnictwo i zdrowie. Ich ruina wpływa na codzienną, katastrofalną sytuację Palestyńczyków. Większość z nich nie ma już domów, w których dałoby się mieszkać, na rynku brakuje pełnowartościowej żywności, a ponad połowa punktów medycznych nie funkcjonuje. Strefa Gazy jest teraz najgorszym miejscem do życia na świecie – komentuje Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej.
Zawieszenie broni nie zakończyło kryzysu humanitarnego
Obowiązujące od 10 października 2025 roku zawieszenie broni nie doprowadziło do poprawy sytuacji humanitarnej. Według danych organizacji pomocowych w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy zginęło około 800 Palestynek i Palestyńczyków.
Wciąż brakuje podstawowych leków i środków medycznych, a ponad połowa placówek ochrony zdrowia pozostaje nieczynna. Regularnie zawieszane są także ewakuacje pacjentów wymagających specjalistycznego leczenia poza Strefą Gazy.
Nasi medycy opowiadają nam o absurdach życia na miejscu: łatwiej jest kupić karton słodkich batonów niż warzywa potrzebne do ugotowania pełnowartościowego posiłku. Wszechobecna jest skrajna bieda: większości rodzin na podstawowe produkty po prostu nie stać – mówi Ewa Piekarska-Dymus z Polskiej Misji Medycznej. – Brak leków, czystej wody i zniszczone szpitale zabijają powoli, po cichu. Nie możemy odwracać od tego wzroku.
Polska Misja Medyczna wspiera leczenie rannych w Chan Junus
Polska Misja Medyczna kontynuuje działania pomocowe na rzecz ludności cywilnej w Strefie Gazy. Organizacja, we współpracy z lokalnym partnerem GLIA, współfinansuje klinikę leczenia ran działającą przy szpitalu Nasser w Chan Junus. Placówka została otwarta 1 marca i pozostaje jednym z najważniejszych punktów pomocy medycznej w regionie.