Wenezuela – kraj ciągłego kryzysu
7.01.2026
Czas czytania
mniej niż minutę
Chaos, długie kolejki po żywność, strach połączony z nieśmiałą nadzieją na lepszą przyszłość – tak wyglądają pierwsze dni po operacji wojskowej USA w Wenezueli. Wenezuela to kraj, który od lat zmaga się z kryzysem humanitarnym: od 2014 roku uciekło z niej niemal 8 milionów ludzi. Ci, którzy pozostali na miejscu, mają problemy z dostępem do żywności, leków czy podstawowej opieki medycznej. „W takich kryzysach najbardziej cierpią najsłabsi” – komentuje Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej, która wspiera Wenezuelczyków zarówno w kraju, jak i w sąsiedniej Kolumbii.
Obalenie Nicolasa Maduro i wiążąca się z tym destabilizacja polityczna, to kolejny element systemowego chaosu, z którym Wenezuelczycy mierzą się od lat. Zewnętrzne sankcje, korupcja, hiperinflacja i paraliż instytucji publicznych sprawiły, że nawet podstawowe produkty bywają tam towarem luksusowym. W wielu regionach kraju szpitale funkcjonują w trybie awaryjnym, brakuje leków ratujących zdrowie, a personel medyczny pracuje ponad siły. Dla rodzin oznacza to dramatyczne wybory: czy przeznaczyć pieniądze na jedzenie i podstawowe usługi, czy na leki i opiekę zdrowotną. Obecna sytuacja pogłębia tylko dojmującą niepewność jutra.
Wpłacam na
Mieszkam blisko dzielnicy rządowej Miraflores. Słyszałam z mojego mieszkania strzały i bombardowania od około 2 w nocy, słyszeli je też sąsiedzi. Około 3:15 nad ranem wszystko ucichło i nie było słychać już żadnych wybuchów. Około 4 rano zaczęły się pojawiać informacje o tym, co się stało, że Maduro został porwany. Było to totalnie nierealne. Nadal nie wiemy wiele więcej. Są długie kolejki po żywność, boimy się tego, co mogą przynieść kolejne dni – mówi anonimowo lekarz pediatra z Caracas, współpracująca z Polską Misją Medyczną.
Kryzys nie zatrzymuje się na granicach Wenezueli. Miliony osób szukają schronienia w krajach sąsiednich, przede wszystkim w Kolumbii, Peru i Ekwadorze, często trafiając tam bez środków do życia i dostępu do opieki zdrowotnej. Od czasu objęcia władzy przez Nicolasa Maduro, z kraju uciekło niemal 8 milionów ludzi, czyli co czwarty jego obywatel.
– Ameryka Południowa to region, o którym mówimy na co dzień o wiele za mało. Od lat zapewniamy Wenezuelkom i Wenezuelczykom dostęp do opieki zdrowotnej: zarówno dofinansowując działanie kliniki w Rubio, jak i wspierając uchodźców wenezuelskich w Kolumbii. Jakakolwiek dalsza eskalacja konfliktu zbrojnego będzie katastrofą dla cywilów, którzy od lat mają ograniczony dostęp do podstawowych dóbr i usług – komentuje Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej.
Polska Misja Medyczna pomaga zarówno na terenie Wenezueli, jak i w Kolumbii, gdzie schronienie znalazło co najmniej 2,5 miliona Wenezuelek i Wenezuelczyków. W wenezuelskim Rubio polska organizacja wspiera działanie kliniki Benedykta XVI. Personel udziela darmowej opieki medycznej m.in. z zakresu medycyny ogólnej, ginekologii, położnictwa, pediatrii. PMM prowadziła też w Wenezueli projekty wsparcia żywnościowego oraz szczepień. W Kolumbii uchodźczynie mogą liczyć na konsultacje prenatalne w bezpłatnych klinikach mobilnych w Bogocie, a towarzyszą im materiały i spotkania na temat zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego. Dla wielu kobiet takie miejsca to jedyne źródło informacji i niezbędnej opieki.