Pomoc uchodźcom w czasie zimy

Listopad na północnej półkuli to dla wielu jej mieszkańców moment przygotowania na nadchodzące mrozy. Najboleśniej dotykają one ludzi, którzy przeżyli już niejeden kryzys – uchodźców mieszkających w przepełnionych obozach, które, choć zapewniają bezpieczeństwo, nie chronią przed zimnem. Warunki pogodowe decydują o wszystkim – czy dzieci zachorują, czy dorośli wyjdą do pracy, albo czy błotnistymi drogami dotrą samochody z żywnością i lekami.
W tym roku po raz kolejny prowadzimy akcję przygotowania do zimy, tym razem obozie Baharka i dystrykcie Al-Hamadaniya w irackim Kurdystanie, i zapewnimy zimowe ubrania dla najbardziej potrzebujących rodzin. Taki rodzaj pomocy pozwoli nie tylko uchronić się przed zimnem, ale także swobodnie poruszać się po obozie w ubraniach odpowiadających warunkom pogodowym, nie rezygnując z codziennych aktywności.

Wspieramy również lokalną klinikę, zapewniając bezpłatne leki, które pozwalają bezzwłocznie rozpocząć leczenie, ograniczyć rozprzestrzenianie się infekcji i związane z tym komplikacje. Podobną pomoc zapewniamy m.in. uchodźcom z Syrii i Afganistanu, którzy potrzebują nieprzerwanego dostępu do pomocy medycznej i materialnej.


  • Życie w obozie toczy się na zewnątrz – w namiotach mieszkają całe rodziny, jest tam miejsce dla dzieci do odrabiania lekcji czy do spania, ale skorzystanie z toalety czy drobnych punktów usługowych wymagają przejścia przez rozmokły teren. Odpowiednie ubrania i ciepłe obuwie to podstawa, żeby uniknąć chorób, które trudno wyleczyć w warunkach obozowych. Z kolei zapewnienie dostępu do bezpłatnych lekarstw pozwala natychmiast rozpocząć kurację, bez kosztownego wyjazdu do najbliższego miasta, chroniąc zdrowie pozostałych członków rodziny – mówi Małgorzata Olasińska-Chart.

Zimą w górskim guberni Erbil temperatury spadają poniżej zera stopni, występują również opady śniegu i deszczu. Warunki te są wyjątkowo dotkliwe dla mieszkańców obozów, którzy muszą zabezpieczyć namioty przed wdzierającym się do środka mrozem. Jedynym źródłem ogrzewania są piecyki, do których – z racji wysokich cen opału – trafiają wszelkie znalezione w okolicy odpady, kawałki drewna, a nieraz również śmieci, przez co rodziny narażone są na choroby dróg oddechowych. Namioty, które latem nagrzewają się do 40 stopni, zimą stanowią niebezpieczną pułapkę. Regularne dostosowywanie obozów do zmieniającej się pogody to jedno z najważniejszych zadań prewencyjnych ratujących zdrowie mieszkańców.

Zdążyć przed zimą
Pomóż, kupując jeden z zestawów pomocowych.