|
Misja w Czadzie 2004/05
Oceniając opiekę medyczną w obozie, uznano, że działający tam ośrodek zdrowia nie jest w stanie zapewnić podstawowej opieki medycznej dla wciąż powiększającego się liczby uchodźców. W czerwcu 2004 r. obóz liczył już około 18 tys. osób. W leżącym 30 km od obozu nadgranicznym Bahai znajdował się typowy dla Afryki ośrodek zdrowia z dwoma pielęgniarzami oraz wybudowany z taiwańskich funduszy szpital.
Tu konieczne jest wyjaśnienie, jak działa w tej części Afryki system ochrony zdrowia. Dla potrzeb tego systemu Czad dzieli się na dystrykty. Generalnie każdy dystrykt powinien posiadać swój szpital, do którego kieruje się chorych z ośrodków zdrowia. Ośrodki zdrowia działają na zasadzie przychodni, nie pracują tam lekarze, tylko technicy zdrowia. Ten system opieki zdrowotnej jest odpłatny, podobnie jak w innych krajach regionu (np. w sąsiednim Nigrze uznanym w roku 2005 przez UNDP za najbiedniejszy kraj świata). Wnoszone opłaty pokrywają tylko część realnego kosztu leczenia, dla miejscowej ludności są one jednak za wysokie i dlatego pozostają oni poza powszechnym systemem zdrowia.
W momencie, gdy z prywatnych funduszy zagranicznych wybudowano szpital w Bahai, miejscowość ta automatycznie awansowała do pozycji dystryktu zdrowia, stając się ośrodkiem referencyjnym dla pobliskich miejscowości. W niedostatecznie wyposażonym szpitalu pracował tylko jeden czadyjski lekarz, któremu Taiwańczycy częściowo finansowali pensję, aby zgodził się pracować na pustyni. Wraz z napływem uchodźców, liczących trzy razy więcej osób, niż ludność Bahai, szpital przestał wystarczać do zapewnienia opieki zdrowotnej tak dużej liczbie pacjentów.
W trakcie wizyty rozpoznawczej postanowiono, że International Rescue Committee, z pomocą swoich partnerów, zapewni leki i sprzęt dla szpitala, natomiast Polska Misja Medyczna wyśle do niego swoich lekarzy specjalistów. Celem szczególnym projektu było wyposażenie szpitala, przeszkolenie personelu i przekazanie go do dalszego funkcjonowania czadyjskiemu Ministerstwu Zdrowia na podstawie dwustronnej umowy pomiędzy International Rescue Comittee i Ministerstwem Zdrowia z Ndjameny.
Polscy lekarze w składzie: anestezjolog (dr Krystyna Kohmann-Jagodzińska), ginekolog (dr Henryk Mazurek), chirurg (dr Pawel Kolasiński) i pielęgniarz (Marcin Ochal) wyjechali do Czadu między na przełomie stycznia i lutego 2005 r. Gdy dotarli na miejsce, tamtejszy czadyjski lekarz, dr Kabo, przebywał właśnie na szkoleniu, a szpital był częściowo zajęty przez biura IRC i zamieszkały przez miejscową ludność. W wyniku usilnych starań i negocjacji z IRC oraz miejscowymi władzami (misją kierował dr Mazurek), polskiej ekipie udało się rozpocząć przygotowania szpitala do rozpoczęcia działalności.
Opóźnienia w dostawie sprzętu wynikały z trudności logistycznych w Czadzie, państwie oddalonym od portów i bardzo drogim jeśli chodzi o usługi. Jeden z transportów sprzętu i leków nie dotarł na miejsce - przepadł gdzieś w Kamerunie. Kolejny dotarł dopiero w maju 2005 r. Lekarze Polskiej Misji Medycznej uruchomili szpital, wykorzystując sprzęt przydzielony przez czadyjskie Ministerstwo Zdrowia i zatrudniając lokalny personel. Oprócz leczenia internistycznego wykonywano także zabiegi ginekologiczne. Problemem dla szpitala był brak wody i prądu. Generator prądotwórczy został zamontowany w czerwcu - ale włączany był tylko po zmroku ze względu na hałas, jaki wytwarzał. Także od czerwca zaczęły się regularne dostawy wody przez UNHCR (Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców) . Mimo zainstalowania na dachu szpitala dwóch pojemników na wodę, problemy nie ustały ze względu na zły stan kanalizacji, której nie używano od momentu jej zainstalowania przez Taiwańczyków.
Nasi lekarze przyjmowali 150-200 pacjentów tygodniowo, z czego około 30% kierowano z prowadzonego przez IRC punktu zdrowotnego w obozie Oure Cassoni. Uchodźców przyjmowano na podstawie bezpłatnych skierowań z punktu zdrowia w obozie, natomiast miejscowa ludność musiała okazać skierowanie z ośrodka zdrowia w Bahai, gdzie zgodnie z czadyjskimi przepisami pacjenci wnosili opłatę konsultacyjną w wysokości 500 franków centroafrykanskich( 500 CFA=1 $). Leczenie w szpitalu Polskiej Misji Medycznej było bezpłatne.
Zakończenie projektu planowane wstępnie na czerwiec 2005 r. zostało przesunięte na listopad 2005 r. ze względu na opisane trudności. W projekcie uczestniczyli:
Marcin Ochal, pielęgniarz - obecny w terenie przez cały czas projektu
dr Krystyna Kohmann, lekarz anestezjolog - osiem miesięcy w terenie
dr Henryk Mazurek, lekarz ginekolog i koordynator misji - cały czas w terenie
dr Marian Choma, lekarz ginekolog
dr Krystyna Kańska, lekarz pediatra
dr Leszek Smolarczyk, lekarz ginekolog i medycyna ratunkowa
dr Pawel Kolasiński, lekarz chirurg
Xymena Dyduch - koordynator misji od lipca 2005
dr Jaroslaw Gucwa, nadzór z Polski i w terenie
W ostatniej fazie projektu szpital wyposażono w laboratorium i zapewniono mu stałą dostawę leków. Ekipa Polskiej Misji Medycznej przez cały czas szkoliła miejscowy personel medyczny, więc w momencie przekazania organizacji partnerskiej szpital miał czterech wykwalifikowanych pielęgniarzy. Obecnie International Rescue Committee negocjuje dalsze wspólne prowadzenie szpitala wraz z Ministerstwem Zdrowia Czadu. Aktualnie w szpitalu pracuje trzech miejscowych pielęgniarzy, jedna pielęgniarka z USA, dr Kabo lekarz z Ministerstwa Zdrowia oraz administrator szpitala z ramienia IRC.
Relacje wolontariuszy z realizacji projektu 2004/2005
|
|